W piątym tomie sagi o rodzinie Neshov: Tormod znajduje się w domu opieki, ale wspomnienia ciągle do niego wracają. Torunn postanawia dołączyć do Margida i razem z nim pracuje w jego biurze pogrzebowym. Ponadto kobieta dokonała niezwykłych zmian w gospodarstwie, oczywiście tych pozytywnych. Erlend bierze urlop, aby doglądać prac remontowych w willi, a wszystko byłoby jeszcze piękniejsze, gdyby jego ukochany nie narzucił sobie okropnej diety.
<<"Jam jest Dina, zabijam tych, których kocham"- mówi tytułowa bohaterka. Śmierć towarzyszy Dinie nieustannie, jest oswojona, bliska jak duchy zmarłych, które często ją nawiedzają. Dina żyje na pograniczu dwóch światów. Zafascynowana przemijaniem i sztuką unicestwiania, naznaczona piętnem śmierci. >>
Dziś rano otrzymałam paczkę, w której znajdowała się ta oto książka. Nie mogłam się doczekać i zaczęłam ją czytać niemal od razu po odpakowaniu. Tak się składa, że udało mi się ją niedawno skończyć. Dlatego teraz opowiem Wam o moich wrażeniach po lekturze tej powieści.